Niedługo urodze moją"małą dzidzie".Od 9 miesięcy nie miałam kontaktu z mężczyzną ŻADNYM oprucz Harry'ego;chce tego dziecka i to bardzo ale ja czekam do roczku i wtedy podejme decyzje jeżeli Harry będzie taki oschły nic z tego nie będzie!Nie wychodziłam z domu,nic nie miałam życia!Za 3 dni rodze;Wreszcie!Obudziłam się rano około 8:55.Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kawe.
-Kawa?!?!?!?
-Harry prosze daj mi sie napić tylko łyka...
-Moja dziecko ma być w 100% zdrowe!
-Harry...
-Nie kurwa 0 kawy,alkoholu,papierosów,używek!!!-wydarł się
-Harry !-pisnełam i złapałam się za podbrzusze.
-Summer?
-Harry boli !
-Jedziemy!
I tak się zaczeło.Rodziłam dość długo.Moja cureczka przyszła na świat 10 września o 14:13.Gdy zabraali "dziecko" ja byłam w sali.Ja wybieram imie a on niech spada!Będzie na imie miała Michelle!Nie to za długie!To może...Mia!Jak moja pierwsza lalka;kurwa to jest moja córeczka!Będzie miała na imie Margaret!Tak Margaret,Maggi,Mag z mojego ojczystego języka Małgosia.A może dam jej polskie imie!Właśnie.Myśli przerwało mi wejście Harry'ego do mojej sali.
-Jak damy jej na imie?-zapytałam
-Więc córeczka-uśmiechnoł się
-Tak-westchnełam
-Myślałem o Becky i Betty...
-Nie-przerwałam mu
-To jak?
-Będzie miała na imie Patrycja
-Jak?
-Pa-try-cja
-Niee skąd ty je wytrzasnełaś?-śmiał się
-Z mojego kraju!-broniłam
-Hahah Nie Patryja !
-Patrycja!
-Patty?
-Nie!Ja wybiore jej imie!-śmiał się z mojej wypowiedzi
-Więc?
-Margaret,Tak Margaret Groundling!
-Summy?
-Tak Hazz?
-Margaret Styles
-Co ?Nie!
-Jestem ojcem -tłumaczył mi, temu"uparciuchowi"
-Ale nie Harry.
-Summer Styles?Margaret Styles?
Co?Pasuje!
-Chcesz żebym była twoją żoną?-dopytywałam
-Bardzo!
-Ojoja Harruś!
-To co?
-Co?-zaśmiałam się-To są oświadczhny?
-Co?...Nie!
-Za około 3 dni wychodzę ze szpitala!
-Ok?
-Hazz?
-Tak Summy?
-Nie mamy pokoju dla niej...
-Oh nie przejmuj się!Kupimy sobie nowe mieszkanie!
-Harry nie chce,pomieścimy się
-Summer ja je kupię!
-Harry ale nie za drogie!
-Tylko 3 piętrową wille z basenem
-Naprawdę?!?-odpowiedziałem jej uśmiechem
-Summer...Kiedy powiesz rodzicom o Mag?
-Nie wiem!!!
-Rzeczy już są w nowym domu-dał od czapy
*3 dni później*
Wreszcie wyszłam ze szpitala przyjechaliśmy do naszej nowej willi i "robiliśmy obiad".No więc po odgrzaniu i zjedzeniu pierogów bawiliśmy się z Mag.
-Harry zostaniesz z nią?
-Tak pewnie,gdzie idziesz?
-Do znajomych
-Tak?A jakich?
-Do Liama
-Summer...-westchnoł
-Tylko pogadać!
-O której będziesz?
-O 21?
-A Mag?!?!Przecież ona je co 2,5 godziny!
-Butelka?
-NIE!
-Chesz żeby była otyła?!?!?!
-Nie ale nie będe jej karmił butelką!
-No trudno!-weszłam do korytarza ubrałam szybko buty i wyszłam z mieszkania.Postanowiłam iść na nogach a nie zamówić taksówkę.Udałam się w stronę domu Liam'a.No zeszło mi 1,5 godziny!O boże!No więc zapukałam do drzwi i otworzył mi ojciec Li.
-Summer?
-Tak?
-Nie wyjechałaś z Liam'em?
-To Li wyjechał?!?
-Tak 3,5 miesiąca temu do Włoch z jakąś dziewczyną.On ma jakieś treningi a ona pojechała z nim.Myślałem że to ty.
-Nieeeee dawno się nie widzieliśmy.
-No niestety przylatuje za 1,5 miesiąca
Nie mówiac "Do widzenia" ani żadnych oznak że odchodzę wyszłam z posesji państwa Payne..Gdzie iść?!?Nie chce iść do domu...Nie teraz...Kto jeszcze?...Niall!Zadzwonię do niego!Przez ostatnie 9 miesięcy się nie widzieliśmy więc zadzwonię.Wybrałam jego numer i po paru sygnałach odrzucił połączenie.Ide do niego.Zależy mi na nim i nie mam zamiaru rezygnować z naszej przyjaźni!Niestety długo bym szła do jego domu więc postanowiłam zadzwonić po takówkę bo chyba na 21 bym u niego była idąc na nogach.Noi już po 15 minutach stałam przed jego domem.Nie wiem czy mieszka z rodzicami,czy sam a może z dziewczyną?Zapukałam do drzwi,nie otwiera,zapukałam głośniej i usłyszałam kroki.Otworzył mi Niall w samych bokserkach,był zaspany?Chyba.Zabolało mnie to że gdy zobaczył że stoję w drzwiach,zamkoł je.
-Niall!Niall!Niall otwurz musimy pogadać!
-Nic nie musimy!-usłyszałam że się oddala efektem tego ja zaczełam płakać i opadłam na podłoge.
-Niall!-krzyczałam przez drzwi, płacząc
-Ej mała co jest?-zapytał gdy otworzył drzwi.
-Mogę wejść?
-Wejdź-weschnoł i wpuścił mnie do środka.
-Mieszkasz sam?
-Ta-zaprowadził mnie do salonu
-A więc przez pierwszy miesiąc wynajmowałem sale!Czekałem!Nie odbierałaś ode mnie telefonu!Nie dałaś znaku życia!I ty myślisz że przyjdziesz do mnie popłaczesz i jest i będzie dobrze?!?!Hahah to się mylisz!-Widziałam że jakby mu ulrzyło
-Niall ale ja nie mogłam..-mówiłam przez płacz.Znowu płacz.
-Dobrze...nie potrzebnie podniosłem głos.Powiesz mi o co chodzi?
-Tak Niall.Wiesz zaczeło sie od tego dnia...Kiedy na drugi dzień mieliśmy kupować stroje.Wtedy ja...
Niall bo to bardziwj prywatne sprawy i nie będziesz się śmiał?
-Niee no co ty to co dalej.
-Tego dnia j-ja tak?Oddałam się mu...Byłam dziewicą...
*Oczami Niall'a*
Hahah niech mi jeszcze powie że wpadli!!!-śmiałem się w myślach
-On gdy gadaliśmy mówił że chce dziecko i...i powiedział po "tym" że gumka pękła-tak strasznie płakała...
-----
Noi 19 po nas! :)
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Rozdział 19
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz