środa, 2 kwietnia 2014

Rozdział 12-Harry pomocy!

*Oczami Harry'ego*
Wczorajszy wieczór zakończył się...praktycznie rozpoczynał dzień dzisiejszy!Rano Sumner poprostu powiedziała że mi wybacza.
*Oczami Summer*
Wszystko jakoś poszło.O 19 byłam w domu i powiedziałam Harry'emu że może przyjechać po mnie rano.On się zgodził i mieliśmy spotkać się rano.Godzina 21 do domu ktoś wszedł po paru sekundach do pokoju wszedł Lou?Lou!LOU?!?!?
-Ej Louis o co ci chodzi?
-Summer jesteś taka piękna-zaczynał mnie całować.
-Louis jesteś trzeźwy?
-A wyglądam na pijanego?
-Troche
-Summor(Samior)
-Summer!
-Ja będe cię nazywał-powiedział
-TYLKO NIE SUMMOR!?!?
-Dobra Kurwa.Teraz się pakuj i jedziemu do mnie- dał zadziornekgo "smajleja"
-C-co?
-Jedziemy
-Ja dopiero zamieszkałam tutaj!
-Dlatego z tąd wyjedziesz?-kopnełam go w krocze on skulił się z bólu ja pobiegłam do łazienki.Na szczęście w kieszeni miałam telefon.Szybko wykręciłam numer Hazzy:
-Harry odbierz-mówiłam po cichu
-Tak Summer?
-O boże Harry prosze przyjedź do mnie szybko!
-Co się stało?!?!?
-Potrzebuje cię-  na tle Lou krzyczał "Summer wypierdalaj z tej łazienki"
-Czy tam jest Lou?
-Harry szybko
-Już jade!
OKNO!Szybko je otworzyłam stanełam na parapecie.Zamknełam okno i wskoczyłam na balkon sąsiada.Pukałam i podeszła do niego jakaś kobieta po 40?Otworzyła balkon z uśmiechem i przytuliła mnie.
-Sumny to ty?
-Summer Go...
-Tak dawno was nie widziałam!
-Jestem siostrą twojej mamy!
-O yey!Ciocia Betty!!!
-Summy tęskniłam!
-O boże!
-Co?-zapytała ciocia a ja w pośpiechu wyszłam na balkon a na moim oknie siedział Tomlinson o boże.Chyba mnie nie zauważył więc ponownie weszłam do mieszkania.Po 10 niecałych minutach moja ciocia znała wszystko.
-Summer a jaki on jest tak wedłu ciebie
-Stara się dobrze ale mu nie wychodzi!-Louis Kurwa gdzie jest Summer?
-Chyba już jest!
-O boże!
Wyszłam tym razem drzwiami.Wparowałam do domu i zobaczyłam Louisa który stara się przyłożyć Harryemu.Harry momentalnie odwraca  poze  na taką w której Lou nie może uderzyć Hazzy więc Louis się poddał i wyszedł.
-Harry dziękuje!- oplotkam nogi wokół jego pasa.On zaniósł mnie do sypialni całując w szyje.

_______________
PRZEDE MNĄ +18 POZDRO!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz