-Idziemy Summer!
-Harry ja nie chce!-załkałam
-Ale ja chce i mieszkasz u mnie nie ma żadnego swojego mieszkania!
-Prosze Harry !
-Nie kurwa jedziemy do twojego BYŁEGO mieszkania !
-J-ja nie chce tego-znowu załkałam
Jechaliśmy pare minut do mojego mieszkania.Harry wzioł moje walizki.
-To wszystkie ?-zapytał zdziwiony
-Boooo... jedna
-Co?
-Louis
-Kurwa-warknoł
Jechaliśmy samochodem już jakiś czas.
-Jedziemy do mnie.Ty zostajesz u mnie i nigdzie nie wychodzisz.Zrozumiano?
-T-tak-zawachałam się
Dojechaliśmy do domu Harry'ego.Wysiadłam a on wrzucił bo nie moge powiedzieć że położył moje walizki.
*Oczami Harry'ego*
Podjechałem pod dom Louisa.Wszedłem do mieszkania.Drzwi były otwarte.
-Harry!-jest pijany
-Harry przyjacielu!-nie moge go pobić gdy jest w takim stanie!
-Louis co się stało?
-Twoja dziewczyna robi dobre lody.Wiesz?-co?
-Może nie doszedłem ale było...-Kurwa po niej!
Wziełem tą pieprzoną walizke i jechałem jak najszybciej do domu.
*Oczami Summer*
Harry przyjechał wkurzony do domu.
-Co się stało?
-Jak mogłaś temu debilowi robić loda?
-Harry to nie tak jak myślisz!
-Summer jesteś dziwką wiesz?-łzy gromadziły mi się w oczach.
-Summer ja...-nie dokończył bo wybiegłam do garderoby.
-Summer otwurz!-walił w drzwi
-Sumner otwieraj-nic
-Summer Kurwa otwieraj!-coś walnło odwruciłam się i zobaczyła wyważone drzwi.
-Co ty zrobiłeś?
-Nie chciałaś mi otworzyć!
-Nie mam pieniędzy żeby to naprawić!
-Summer to ja jestem facetem i to ja cię utrzymuje
-Nie chce twojej pomocy!
-Chcesz kurwa!
-Niebawidze cię i wybacz ale nie miałam w planie się w tobie zakochać!
-Summy-uśmiech wkradł się na usta Hazzy.Zbliżył swoje usta do moich.
*Oczami Harry'ego*
Swoimi ustami przygryzałem jej dolną wargę.
-Nie Harry!-co kurwa?
-Jesteś na mnie zła za coś?-zakpiłem
-Tak?!?!
-Hahaha na co ale mi jakaś laska nie robiła loda!
-Widziałam was Harry!
-Ty nic nie rozumiesz!
-To mi wytłumacz!
-Chciałem żeby pomyślała że jesteśmy razem i powiem jej "że moja kobieta nie pracuje" i powiem jej żeby mi pomagała a gdy ją zwolnie będzie koniec!
-I ile razy będziesz z nią seks uprawiał? A jak wpadniecie? Ile spotkań ja mam się ukrywać?Ile ja mam cierpieć?Całymi dniami nie będzie cię w domu?
-Daj mi tydzień !
-Nie kochasz mnie?
-Kocham!
-Słowo "młość " nic nie znaczy
-Summer ona ma umowe do 2025 !
-Dobrze ale co ja mam robić?
- 2 dni spędzi u nas a ty będziesz w garderobie.
-Zgodze się ale Harry jedzenie
-Będziesz już miała w garderobie
-A wc?
-Poprostu będziesz u siebie!
-No dobrze
-Summer ?
-Tak?
-Ja wychodze
-Z nią?
-Summer obiecuje że za tydzień będziesz tylko ty !
-Dobrze
-Idziesz na zakupy?
-Nie mam pieniędzy...
-Ile chcesz?
-Harry nie moge!
-500?
-Styles!
-1000 wystarczy?-żuciłam się mu na szyje
-Kocham cię rozpieszczać wiesz?
-Wiem.
Wyszłam z jego domu i byłam w centrum chandlowym.Byłam w paru sklepach.Kupiłam botki na wiosne,3 bluzki,sukienke.Straciłam 400 zł.Postanowiłam kupić jeszcze pare rzeczy do moich planów.Więc dokupiłam:baletki,leginsy,bokserke.Na to straciłam kolejną 100.Dochodziłam do kafejki i zobaczyłam Harry'ego i tą laske.Trzymał ją za ręke,uśmiechał się.Ze mną nie jest aż taki szczęśliwy.Musisz zrobić coś dla siebie! Weszłam do szkoły tanecznej i zapytałam się o zapisy.Pani skierowała mnie do chłopaka max 25.Usiedliśmy w drobnym pomieszczeniu.
-Więc co chcesz tańczyć ?
-Hip hop
-W miesiącu ile razy?
-Przez ten tydzień codziennie
-No dobrze więc ja będe Cię uczył
-Wspaniale
-Kiedy zaczynamy?
-Dzisiaj
-Tańczysz z partnetem?
-...Nie
-Gdzie chciałabyś trenować?
-Hm?
-U ciebie,u mnie,w sali,tutaj.
-W sali?
-Wiesz gdzie jest park obok centrum chandlowego?
-Tak
-Obok tylnego wyjścia jest właśnie ta sala
-A ile to kosztuje?
-Hmm nie wiem.Jeśli pomożesz mi w konkursach... Na ten miesiąc 200 zł?
-Dobrze to dzisiaj o ...?
-Za godzinke ?
-Za półtorej?
-W porządku
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Rozdział 14 - Prosze Harry!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz