__________________________
Sorki że nie napisałam...Niektórzy pewnie się domyślili że jeśli mamy
takie pismo to chodzi że dany bohater tak pomyślał.
________________
-I?
-Jedziemy?
-Pewnie- Liam ''suszył do mnie zęby''Szybko przejechaliśmy ten odcinek drogi.Przeszliśmy przez próg drzwi i zobaczyliśmy moją matke.
O boże Liam ty o wszystkim wiesz! Pomouż. Przyszedł mi do głowy jakiś pomysł.Napisał go w telefonie i podałam Liamowi.Skwiwnoł głową więc szybko udałam się na piętro.Plan polegał na tym że pójdę do pokoju.
Bardzo mądry hah Usiadłam na łóżku i ... i ... i nic przecież co będę robić?Nareszcie przyszedł Li.
-I?
-Powiedziałem że jesteś u mnie w pokoju!
-Co?
-Wstydzisz się?
-Liam sam wiesz jacy są twoi rodzice...
-Nie przejmuj się tym!-pocałował mnie w policzek.Jestem pewna że chciał żeby to nie był policzek ale wchodzi moja mama.NIE KURWA ONI NIE POTRAFIĄ WYBRAĆ SOBIE LEPSZYCH MOMENTÓW ALBO ZAPUKAĆ?
-S-summi-moja matka weszła do pokoju
-To ja za chwile przyjdę Suumi
*Oczami Liam'a*
Zszedłem na dół.
-Liam chodź na chwile-zawołam mnie ojciec
-Tak ?
-Czy w-wy ?-Czy każdy się już dzisiaj jąkał?Najwidoczniej tak!
-Tak?
-Zabezpieczcie się?-
Nie chodzimy ze sobą od paru godzin a Summer jest w ciąży!
-Tato?
-Zadałem ci pytanie!
-Tato chodzimy ze sobą od paru godzin!I Summer zostanie na noc...
-Dobrze-odpowiedział z dumą?Tak z dumą?Chyba myślał że jeśli nie przyprowadzam dziewczyny do domu to znaczy że jestem gejem?Z jego myśleniem pewnie tak.
-Pamiętaj co ci mówiłem...
-Dobrze...A...Bo chchiałbym się wyprowadzić...
-CO!?!-krzyknoł nie zadowolony
-Tato mam już 18 lat na razie tylko na wynajem a później się pomyśli...Musze pogadać z Summer...
-Z nią?Liam myślałem że jesteście przyjaciółmi!Zobacz ona pracuje w kawiarence a ty jesteś piłkarzem!
-I?
-Nie układaj sobie z nią życia..Bo je zmarnujesz-szepnoł
-Nie nie nie?-Powtarzałem wolno
-Nie możesz mi zabronić co mam robić!
-Nie z nią!-ojciec spojrzał się intensywnie na punk za mną.Odwróciłem się i zobaczyłem jak łzy kapią Summer.Podbiegłem do niej.Podniosłem jej podbródek opuszkami palców i spojrzałem jej w oczy.Ręce położyłem na talli.A potem przytuliłem.Poszliśmy do mojego pokoju i zamnkeliśmy drzwi.Ja usiadłem na łóżku a Summer na mnie jej nogi położone były po obu stronach moich bioder.
Hmm zapowiada się ciekawie .
*Oczami Summer*
Nie wiem co robie.Z jednej strony znam go całe życie i wiem że mnie nie skrzywdzi a z drugiej chodzimy od paru godzin.Zdejłam z niego bluzkę a jego plecy opadły na łóżko.Macał jego wysportowaną klatkę piersiową aż w końcu...PUK PUK!NO CHOLERA!

-Liam- jego ojciec.Chciał zejść z niego ale ten zładał moje nadgarski na znak żebym jeszcze chwile została.
-Nie chce Cię widzieć...Przerywasz nam-dodał tak że ja ledwo usłyszałąm.Oddałam mu uśmiech i zerknełam w strone drzwi.
-Od poniedziałku nie ma cię w tym domu i nie ważne gdzie się podziejesz!
-Ehemm....Summer od jakiego momentu słyszałaś moją rozmowe z tatą.
-Tak chcę z tobą mieszkać Liam-jego uśmiech był taki piękny więc co miałam zrobić tylko MAX delikatnie uśmiechnełam się.
-Poszukamy czegoś w necie?O patrz na
tą!
-Jest piękna...
-Nie sądzisz że za droga...2 miliony i nawet nie jest na wynajem!
-Oh niech ci będzie!
Summer paczaj ten!
-Liam wiesz że kocham to jak mówisz jak małę dziecko -zaśmiałam się

-Ale teraz mówię na poważnie-zaśmiał się
-Za dużo szyb ...-westchnełam
-Li-li-liam!-pokazałam zdjęcie
-Jest piękny!
-Dzwonimy?
-Dzwonimy!
*Oczami Liama*
Wybieram numer.'Zatwierdziłem przyciskiem 'Zadzwoń'' i już.
-Halo-odebrał ktoś po drugiej stronie
-Dzięń Dobry czy oferta domu jest jeszcze aktualna?
-Tak
-A czy można go na wynajem?
-Nie nie ma takiej możliwości.
-Czy moglibyśmy zobaczyć dom?
-Tak...Tak nawet dzisiaj!
-Dzisiaj -spojrzałem na Summer na co ochoczo pokiwała głową
-Dobrze to czy mógłby mi pan podać adres?
-ul.Zielona 17
-Dobrze dziękujemy będziemy za około godzinę dobrze?
-Dobrze do widzenia
-Do widzenia.
Zakończyłem rozmowę.
-AAaaaaaaaaaaaaaa Liam!!!!!!!!!!-pisnełą Summer.Mój tata pomyśli ... Nie opchodzi mnie ''co mój tata POMYŚLI '' teraz najważniejsze jest nasze szczęśćie.
-Mamy godzine.Jedziemy jakieś pół więc radze się szykować wiesz Summy?
-Dobrze już ja ... nie mam kosmetyków.
-Nie potrzebujesz ich.
-Potrzebuje!
-Podwiozę cię na chwile pod dom Harry'ego dobrze?
-Dobrze
-A rodzice?
-Jeśli chcą jechać...
-Zejdź już na dół a ja z nimi pogadam
-Dobrze.-Zeszliśmy na dół.Wszedłem do salonu.
-Liam ty nie musisz...
-Jedziemy oglądać dom jedziecie z nami ?-przerwałem mu
-Tak-odpowiedziała moja mama
-Nie-ojciec
-Ja osobiście już jadę a ty nie musisz- odpowiedziała moja mama
-Jadę -syknoł ojciec
-Za 25 minut będziemy po was?

-Dobrze-odpowiedziała moja mama.Summy już stała na zewnątrz.Szybko dojechaliśmy pod dom.Summer musiała dojść jeszcze trochę bo jestem pewien że gdyby zobaczył mnie ten jej Harry to dobrze by się nie skończyło.Czekam...czekam...czekam...
*Oczami Summer*
Weszłam do domu i zobaczyłam jakieś damskie buty...Nie moje...(OBRAZEK OBOK )
*Oczami Harry'ego*
Ktoś wszedł do domu.Musiałem przerwać nasze ''zabawy''.Założyłem bokserki z zobaczyłem w holu Summy.CHOLERA!
-Lou debilu puka się!-powiedziałem zanim zobaczyłem że to nie Louis.Jej usta ułożyły się w literkę ''o''.Nie patrząc na mnie wymineła mnie i poszła do łazienki.
Nie wchodź do sypialni...Nie wchodź...
-Nie wejde do sypialni-jakby czytała mi w myślach -Bo nie chce zobaczyć tego co myśle.
-Summer to nie tak jak myślisz!
-1.Nie długo się wyprowadzam 2.Powiedz swojej dziwce żeby się ubrała bo chce spakować pare rzeczy. 3.Rano dam ci numer konta i przelej mi 9.800 żebyś miał na mój ''nocleg''
-Summer proszę Cię!
-Możesz wykonać punk drugi!
-Już- Summer poszła do łazienki.A dziewczyna po chwili wyszła z mojego mieszkania
-Błagam Cię Summer!-krzyczałem przez zamknięte drzwi.
*Oczami Summer*
Napisałam Liam'owi SMS
Do:Liam :D
Podjedź pod sam dom dobrze?
Od Liam :D :
Napewno
Do Liam :D :
Jestem Pewna
Spakowałam
bluzke z Nike,
jeszcze jedną kremową i
jakieś rurki .Może niezbyt dobrane ale niedługo wezmę ich więcej.Moja
torebka była strasznie wypchana.Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Harry'ego...
-Płakałaś?-zapytał
-A czy wyglądam jakbym płakała?-spojrzałam na chwile na jego oczy...ZERO UCZUĆ...tylko to w nich widziałam...posłałam jeszcze jedno chłodne spojrzenie i wyszła.Wychodząc zobaczyłam że Harry patrzy z okna a Liam stoji przy samochodzie.Podeszłam do niego i powiedziałam bezgłośnie'' Pocałuj mnie''.Podszedł ręce położył na mojej tali i pocałował.Spojrzałam na chwile w strone okna w której nie było Harry'ego...Mamy 40 minut żeby dojechać na miejsce.Szybko pojechaliśmy po rodziców Li i podjechaliśmy pod dom.O yey!
___________________
_