niedziela, 16 marca 2014
Prolog
*Oczami Summer*
Zwykły dzień.Zwykła praca.Zwykły brak humoru.Zwykły brat drugie połowy.Godzina 22:34 właśnie wracam z mojej ''superaśnej'' pracy.Nienawidze jej.Cały dzień siedze przy biórku i czytam listy mojego szefa.On od jakiegoś czasu przystawia się do mnie ale mam go gdzieś!Nawet jakieś 3 tygodnie temu chciał jedną noc za 50tyś!Okropnieństwo.Czarna uliczka pare minut drogi do domu.Aż to nagle...
*Oczami Harry'ego*
Ta jest nawet nawet dobra!Pomyślałem patrząc na seksowną blondynke.Miałem do nie podejść po numer ale zobaczyłem piękną dziewice.Skąd wiem że dziewice po ruchach.Ten styl chodzenia i to wszystko...Noo skoro dziewica to bzykne ją w domu :) Podeszłem do niej
-Witaj piękna!Co tu mamy?-zapytałem patrząc się na jej zakrąglony ale zgrabny tyłek i dając jej klapsa hałas rozniósł się ehem po ulicy.Wziełem ją za nadgarstek i prowadziłem do samochodu.Dobrze że dzisiaj nie piłem!-pomyślałem
-Nie prosze nie-powiedziała błagalnym głosem.Zaczeła się wyrywać.Suka.Oh... to ma humorek
Weszliśmy do samochodu.To w droge.Jechaliśmy nie całe 10 minut.Staneliśmy przed moim domem.Otworzyłem jej drzwi i zaprowadziłem do domu.Weszliśmy do mieszkania.Ja ściągnołem z siebie płaszcz a ona popatrzyła na mnie kocimi oczami.
-Rozbieraj się nie wyjdziesz zaraz- uśmiechnołem się na co jej odpowiedział było ciche smutne westchnięcie.Zsuneła z siebie buty i jesienną kurtkę.
-Co mam zrobić?-wziołem ją za nadgarstek i zaprowadziłem do salonu idać przez kuchnię i zwinnie biorąc ulotkę z nazwą pizzeri.
-Jaką lubisz?-pomachałem ulotką przed oczami
-Ser,szynka...ananas i sos tysiąca wysp.
-OoooOOKK -przeciągnołem literkę ''O'' i zamówiłem pizze.
-Powiedz dz mi coś o sobie -przybliżyłem się do niej
-Mam na imię Summer,jestem sekretarką w firmie ''Teraz albo nigdy'' -rozszerzyłem oczy na na wypowiedzianą przez nią nazwe firmy
-Coś typu bióro podróży tylko organizuje kolnie.
-Chcesz mi coś jeszcze powiedzieć?-Przybliżyłem się do niej.Złapałem za udo ściskając i wpatrując się w jej piękne oczy.
-Jestem cholernie głodna!
-Może szukasz pożądania w kimś?
-W pizzy- zaśmiała się słodko.Ja jeszcze bardziej przysunełem się do jej pięknych oczu.Nasze usta dzieliły milimetry.NIGDY się tak nie czułem.Z jednej strony nie spodziewałem się zachłanego całusa ani buzi w policzek.Piękność swoim nosem ''miziała'' mój.Dotknołem ustami jej aż w końcu....dzwonek....Pizza....NO KURWA TERAZ!
_______________
Jak tam?1 rozdział nie wiem kiedy dodam :/ może jeszcze dzsiaj ale raczej jutro
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz