*Summy* Uwaga: Osobiście chyba zamiast ''Summy'' będę pisać ''Sunny'' nie nie znam się na tych rozmowach ''szpitalno-pacjentowych'' ponieważ nikt na szczęście nie zadzwonił do mnie z taką informacją
Nasza przyszłość z Niall'em układa nam się wspaniale!Jest cudownie,Niall o ile dobrze słyszałam od Maggie to kupił mi pierścionek najprawdopodobniej zaręczynowy!Maggie powiedziała ''tata kupił piersconek mamusi''.Boże jedyny nie wiem czemu ale strasznie się ciecze że Maggie mówi na Nialla ''tata'' lub ''dada''
A na temat jej prawdziwego ojca to stracił kontakt gdy przeprowadziliśmy się do *Brixton to miasteczko obok Londynu jedzie się do niego dłuższą chwilę bo około 20 minut.
-Halo?
-Dzień Dobry Szpital Miejski im. Świętego Ambrożego w naszym szpitalu znajduję się Pan Niall Horan prosil aby do pani zadzwonić- w tym momencie gwałtownie zahamowałam,odetchnęłam z ugą gdy sprawdziła lusterko boczne i okazało się że nikt za mną wyjedzie;nikt we mnie nie wjechał-nie spowodowałam wypadku.
-C-co?
-W naszym szpitalu znajduję się Pan Niall Horan,kazał do pani zadzwonić czy przekazać mu jakieś informację?
-Tak...J-ja przyjadę do niego...-Chciałam zapytać co mu się stało ''wydusić'' jakieś informacje ale osoba rozmawiająca ze mną najprawdopodobniej pielęgniarka przerwała mi
-Jak się Pani nazywa?
-Summy/Sunny Goulding
-Więc jak?
-Summer Goulding,jaka to ulica?
- Happily Street
-Dobrze proszę przekazać że będę za około 30 minut
-Dobrze,Do Widzenia-rozłączyłam się w połowie zdania bo wydawało się że chciała jeszcze coś powiedzieć...Nagle powiedzieć... O co chodzi?...Muszę tam być jak najszybciej!Nie długo później stałam samochodem pod domem gdy weszłam zamówiłam Taxi która ma się pojawić za około 20 minut na moje szczęście.Szybko weszłam do domu przebrałam się w jakieś jeansowe rzeczy które wpadły mi w ręce w łazience szybko zrobiłam dziwne ale prostą kreskę eyelinerem i spojrzałam na zegarek.Zaraz powinna zjawić się taksówka,wrzuciłam do torebki Iphone,kartę kredytową i paręnaście drobnych pieniędzy.Wzięłam do ręki klucze i kierowałam się ku wyjściu z domu.Zaraz gdy stanęłam na zewnętrznej stronie domu pod posesję podjechała upragniona taksówka.Szybko zamknęłam drzwi na klucz i poszłam do samochosu czekającego na mnie.
-Gdzie?
-Do szpitala
-Jakiego?
-Jaki jest najbliżej?-odpowiedziałam pytaniem na pytanie
-Noo im.Świętej Rose
-Nieee to nie ten a jeszcze troszkę dalej?
-A do Świętego Ambrożego?
-Tak,tak-Odjechał szybko
-Ja radzę pani zabrać z tego miejsca zabrać bliską osobę bo ona tam długo nie porzyje
-Co ?To nie możliwe przecież muszą go operować,zrobić badania itd
-Tam jest o prawię połowę za mało lekarzy nie radzę ja osobiście-myślałam o tym że jak najszybciej muszę zostawić Niall'a.Siedziałam cicho w zamyśleniach aż dojechaliśmy pod szpital.Wybiegłam z auta zapominając zapłacić kierowcy po chwili cała zdyszana i znając siebie czerwona na twarzy.
-W jakiej sali leży Niall?Znaczy Pan Niall Horan?-Poprawiłam się
-2 piętro 3 pokój po lewej proszę zapytać lekarzy-Z pośpiechu nie szukałam windy lecz wbiegłam schodami na drugie piętro podziwiając samą siebie.Odnalazłam pokój lekarzy do którego udałam się już wolniejszym tempem.Zapukałam a po chwili weszłam:
-Prze-przepraszam gdzie leży pan Horan?
-Summer Goulding?
-Tak?
-Sala numer 7 ale proszę Panią Pan Niall jest w śpiączce farmakologicznej i to jedyne co mogliśmy zrobić ponieważ za późno został przywieziony do naszego szpitala.
-No dobrze...A kiedy on się obudzi?-zapytałam i tym samym przyznałam że nie znam się na tym fachu
-Nie wiadomo może za godzinę może za dwie,może jutro może za miesiąc może nigdy
-Proszę nie mówić ostatniej wersji nigdy więcej !-Prawie krzyknęłam
-Ale proszę Pani Pan Horan ma 46-50 % szans na przeżycie
-Dobrze ale sala nr 7 ?
| Summy ''czekająca na wyrok'' |
-Proszę pani?
-Słucham?
-Pan Horan nie żyje...-wtedy do mnie dotarło,straciłam moją jedną z dwóch najcenniejszych rzeczy.Teraz została mi tylko Maggie.
__________
Przepraszam za opóźnienie i za połowę rozdziału ale...mam nadzieję że następna część będzie jeszcze dzisiaj!!!Zaraz next na Fear :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz