wtorek, 24 czerwca 2014

Rozdział 27-Wygrałeś Horan

Po prysznicu zeszłam na dół i musiałam wyrzucić z siebie to pytanie.
-Niall?
-Taaa?
-Jak się dowiedziałeś o ''tym''-zrobiłam nawias w powietrzu
-No...ym...Ktoś zadzwonił do drzwi,sprawdziłem i nie było nikogo,spojrzałem na dół i leżała tam jakaś koperta.Podniosłem ją i gdy wszedłem sprawdziłem co tam jest.To było jakieś 1-1,5 godziny temu?Co takiego,na początku byłem tak wkurwiony,chciałem zrobić Ci wyrzuty,nawrzeszczeć nie wiem co,ale gdy to przemyślałem sam nie wiem co zrobiłbym na twoim miejscu.-Powiedział na jednym wydechu
-Niall ja naprawdę nie chciałam...
-Nie będziemy o tym gadać,ok?-Przerwał mi
-Okej?
-Ok
-Co tam zrobiłeś na śniadanie?
-Śniadanie?
-Obiad?
-Wiesz może napisze SMS do Harry'ego żeby przywiózł ją za 2 dni?
-Ja nie chcę wpływać na decyzje dotyczące Maggie
-Ej no weź!
-Jak chcesz...
-No a jak ty wolisz?
-No wiesz tak to będziemy więcej czasu sami-poruszył zabawnie brwiami na co się zaśmiałam
-No okej napisze mu SMS-wyjęłam z torebki telefon i napisałam Harry'emu SMS i po chwili otrzymałam odwiedź która mnie ''zgasiła''. Również ostro mu odpisałam
Do Harry:
Przywieź ją po jutrze,dobra?
Od Harry:
To przeszkadza Ci już Maggie?Oh,ah widać jak zależy tobie na dziecku i jaką jesteś matką
Do Harry:
Radziłabym Tobie spędzić czas z Maggie bo niedługo już nie będziesz ''miał możliwości''  żeby nas spotkać
Od Harry:
''Nas'' Hahaha jakich nas?!?Na co mi jesteś potrzebna,wiem że Maggie przeszkadza tylko TOBIE.I wiesz co?Nie odbierzesz mi kurwa mojej Maggie!
Do Harry:
Dzieci wychowyje matka a ja się przeprowadzam.Nie JA Z MAGGIE SIĘ PRZEPROWADZAMY.Masz czas do pojutra :)
*Harry*
J-ja już tak nie moge.Chce jej a nie potrafie już z nią walczyć.Spierdoliłeś wszystko Styles.Nie masz już nic- musze się sobą zajać a jak już się zajmę będzie dobrze Maggie będzie ze mną.Najbardziej nie spodziewałem się że będzie przeglądać zdjęcia.A no fakt powiedziałem że mam zdjęcia-A tak naprawdę ich nie miałem.Piosenka miałem posłuchać piosenki!

Teraz wiem, że nie byłam tym, czego potrzebujesz.
Czy ty w ogóle kochałeś? Nie potrafię Cię zrozumieć.



Jak mogłem nie kochać?Troszczyłem się,martwiłem,potrzebowałem,przytulałem,zabierałem na spacery,na kolacje,kochałem.A ona myślała że jej nie kocham?Boże jest taka dziecinna...To chodzi o te zdjęcia,i co że nie pozwalałem jej się spotykać z Niall'em,Liam'em,jej rodziną i jakimiś facetami?No ja to zrobiłem z...troski.Nie chciałem żeby wychodziła....beze mnie.Ona źle to przyjęła.Nie mam siły.Czego?Walczyć,o nią o mnie o nas ja po prostu nie mam siły.

Może kiedyś zrozumiesz ile dla mnie znaczyłeś,
mogło być tak pięknie, ale ty to zniszczyłeś.
Jednym smutnym słowem naszą miłość zakończyłeś.

....

  I tak właśnie się stało, wszystko mi się rozsypało.
Kochałeś ? Widocznie za mało!



Za mało?Mocniej nie mogłem!Ja to robiłem bo...ja to robiłem z zazdrości że ona chce ''być lepsza'' z nimi!-a nie ze mną.Mówią że jak kocha to wróci a jak nie to nigdy nie kochała.Boże to takie pieprznięte!Nie potrafię - podaję się.Wygrałeś.Wygrałeś Horan.

*Sunny*




A w następnym rozdziale:   (teraz będę to pisać)
Niall i Summy ich wymarzona przyszłość!
Czy Harry zawalczy o Maggie?
Dlaczego Sunny popełni samobójstwo?
Czy uda jej się oddalić od ''świata żywych''?
Co się stanie z Maggie gdy Sunny będzie''skrzywdzona przez los''?
 Co zrobi Harry mając szansę znów być z Sunny?
Tego wszystkiego i jeszcze więcej dowiecie się w następnym rozdziale!Rozdział będzie długi!



PS ROZDZIAŁ W CZWARTEK WIECZOREM ALBO PIĄTEK PO POŁUDNIU(RACZEJ CZWARTEK OKOŁO 2 W NOCY :3 )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz