Musiałam,musiałam,musiałam.O boże jedyny.
-Niall co kupiłeś?-zmieniłam temat
-Dżemik!
-Fajnie?-odgarnełam od siebie złe myśli
-Robimy kanapki?
-Pewnie- posłałam mu sztuczny uśmiech
-Niall,przejdziemy się jutro na basen wiesz?
-A czemu nie dzisiaj?
-Idę na aerobik wiesz nie będzie ci się chciało.
-Dobrze o której?
-Wiesz jakoś o 18:30 wyjdę z domu
-Jak tam chcesz...
-Jakoś na 3-4 godziny idę więc nie czekaj.
-Czemu aż tyle?
-Po ciąży przytyłam a pozatym chcę wrócić do domu.Przed pierwszą będe.Ok?
-Błagam cię,kłamiesz?
-Co?
-Widzę idziesz pewnie...-o boże serce mi wali 1000 razy na minute
-...do mamy - ulżyło mi
-Taak się składa że chyba będę u niej spała nie obrazisz się?
-Nie no co ty,no a nie mogłabyś przyjść na noc?
-No dobra przyjdę,ale idę uszykować ciuchy okej?
-Okej?-poszłam do mojej niezbyt bogatej garderoby i wybrałam ten zestaw. Nie jest zły a nie chcę się pokazywać jakoś odświętnie.Zwykła bluza,spodnie,buty i może jeszcze zrobię kreske eyelinerem.Co ja będe robić tyle czasu?Jest 14:40!No to pójdziemy na zakupy!Zeszłam na dół i spojrzałam na masę kanapek którą wcina Niall.
-Niall my to zjemy?
-Tak,dlaczego nie?
-Dużo tego
-To dobrze-
-Pójdziemy na to miasto?
-Tak,właśnie teraz pomyślałem że moglibyśmy dzisiaj kupić te wszystkie rzeczy.
-Świetnie-wcinaliśmy te kanapki a dokładnie to Niall bo ja zdjadłam 3 połówki kromki ale się najadłam.Szybko się przebrałam w wcześniej uszykowane rzeczy i wyszliśmy.Jechaliśmy chwilę aż w końcu pomyślałam.
-Niall gdzie jedziemy?
-Do Tessa's Galery
-Ale tam nie kupimy rzeczy dla małej -zaśmiałam się
-Ah no właśnie...to gdzie?
-To niedaleko jest Baby's Shop wielkości tej galeri.
-No dobrze-po paru minutach chodziliśmy po galeri
-Niall ten wózek jest ładny
-Bierzemy?
-Tak!
-Ile kosztuje?
-900zł
-Nooo nawet nawet
-Jak na wózek to i tak tani
-Ej Summy a ten fotelik jest dobry.Chyba.
-No okej a ile kosztuje?
-175zł
-Ymm no dobra...
-Ej HMMMHH
-A wózek?Przecież sam się nie kupi!
-Ja go kupię dla Maggie a fotelik na chrzciny!
-Ale Niall nie!
-Ej no to są moje prezenty a ty kupuj resztę!
-Ale Niall ja mówię na prawdę zostanie mi jeszcze trochę jeśli chcesz możesz jej kupić np misia albo coś a nie wózek
-Misia mówisz...-dorzucił misia do naszego wielkiego wózka na zakupy który był już prawie pełny.
-A wózek jest składany?
-No przecież jest złożony-zaśmiał się Niall
-A no właśnie
-Co jeszcze musisz kupić?
-Nosidełko,ubranka,pampersy,kocyk,kremy,zabawki
-No a to nosidełko?Takie kolorowe,możesz i większe i mniejsze dziecko tu włożyć.
-Nie jest brzydkie
-A to?
-Nie na plecy!
-No a to?
-O no i to jest dobre!
-Po stówce
-Ah dobra
*2 godziny później*
Kupiliśmy wszystko co nam potrzebne i wróciliśmy do domu.17.Oh niedługo wychodzę.Poszłam na górę uszykować sobie ciuchy.
-Niall co robimy ja za godzinę wychodzę.
-A nie możesz iść teraz i wcześniej przyjść?
-Ah no okej,to ja idę się szykować-szybko się przebrałam,włosy spięłam w kok'a i napisałam SMS a po chwili dostałam odpowiedź.
Do: Harry
Treść:
Może być za 20 minut w hotelu?
Od: Harry
Treść:
Dobra xoxo
Boże jak on mnie wkurza.Wyszłam z domu i po 25 minutach byłam pod hotelem.Trochę się spóźniłam.Zauważyłam Harry'ego.
-Daj rękę
-Po co?
-Bo sobie coś ludzie pomyślą
-Dobra-podałam mu dłoń.Po 6-8 minutach siedzieliśmy w pokoju.Po chwili się zaczęło.Starałam się zapomnieć o tym. Że żyłam przez te 9 miesięcy jak w więzieniu,że Maggie mogło stać się coś poważnego bo był tak ''samolubny'' tak wsiekły i tak zły że nie myślał że spychając dziecko niemowlę z łóżka może się coś stać dziecku - dodawała mi podświadomoś.Przestać myśleć że to co teraz robimy to prawie gwałt, przestać myśleć że mam Niall'a i chce tylko Niall'a a on wszystko rujnuję!No nie wiem nie wiem!Już kurwa nic nie wiem!Spojrzałam się głęboko w jego oczy i powiedziałam sobie w myślach że to jest ostatnia rzecz którą chce z nim dzielić,ostatni pocałunek,ostatni dotyk,ostatni wzrok,ostatni raz oglądanie ''jego'' dziś-wszystko się zakończy i przysięgam że jeśli Niall zostawi mnie z powodu tego co teraz robię to obiecuję że nie wiem jeszcze co sobie zrobię.
Musnął ustami moje ramie. Już osatni raz-dodawała mi podświadomość...ostatni raz Potem przeniósł się swoimi ustami na moją szyję zostawiając na niej mokre pocałunki.Chciał teraz zassać skórę na mojej szyi robiąc''malikę'' ale wiedząc co chce zrobić uprzedziłam go
-Nie rób tego dobrze radzę-wyszeptałam bo w tym momencie nie potrafiłam powiedzieć tego głośniej i to właśnie przez jego dotyk.Zaśmiał się a ja dla ułatwienia jego ''pracy'' podniosłam głowę wyżej aby ... on miał lepsze dojście do mojej szyi.Następnie przeniósł się na moje usta z zamiarem pocałowania mnie ale moje usta robiły przysłowiowe ''ani Be ani Me'' (nic) ostatni raz-pomyślałam-robisz to ostatni raz-znowu ta myśl mnie przeszła i mój język zaczynał powoli walkę z jezykiem....Harry'ego Ale czy ty chcesz robić to ostatni raz? Chora myśl! Harry całował mnie bardzo namiętnie ale ja chąc zagłuszyć chore myśli zrobiłam ''jeps'' na łóżko a Harry potrzymując się tylko na jednej ręce całował mnie.W końcu i ja dziko wpiłam się w jego usta a on odwzajemniał dynamiczny pocałunek.Zdejmował bardzo powoli moją bluzkę która chwilę później znajdowała się na ziemi niecałą minutę później dołączył do niej stanik.Harry wziął w swoje ręce moje piersi i śledził językiem każdy ich milimetr.Jakby chciał się tak jakby z tym porzegnać Pożegnać z tobą -dodawał głosik w mojej głowie.Cholera.Przygryzł moje sutki na co momentalnie stwardniały.Badał powierzchnię mojego ciała muskając ją palcami.Dobrał się do mojej dolnej garderoby i zsunął ją a następnie dołączyła do kolekcji(stanika i bluzki).Rozłożył moje nogi tak aby były po duch stronach łóżka.Jego palec po chwili plątania się przy moim wejściu ''jest już we mnie''Poruszał nim powoli na co odpowiedzią były moje szybkie oddechy i co jakiś czas jęki.Wyjął ''ze mnie'' swój palec i wsadził tam dwa poruszając szybciej więc jęczałam.Znowu wyjął palce i je obliznął.Zamruczał.Teraz krążył językiem po mojej pochwie co chwilę dodając pracę palcem.Było mi tak dobrze z nim .Jebany rozum!Po chwili przestał swoją pracę palcami i językiem.Zdjął swoją koszulkę i to samo robiąc z dolną częścią garderoby.Znowu prawie położył się na mnie ale tym razem podtrzymywał się na łokciu i zostawił namiętny pocałunek na moich ustach.
-H-harry? -zapytałam nieśmiało
-Hmm?
-Mogę być na górze?-zapytałam i poczułam że moje policzki płoną,on delikatnie się uśmiechnął
-Na chwilkę- i obrócił nas tak że siedziałam na jego torsie.Przesunęłam się troszkę do tyłu napotykając przeszkodę.Stanął mu.Chyba a raczej na 100 % jestem jeszcze bardziej czerwona na twarzy. Śledziłam koniuszkami palców kontury jego tatuaży.Złączyliśmy nasze usta w namiętnym pocałunku i czuliśmy jak nasze języki tańczą ze sobą.
Było tak wspaniale.Znowu nas obruciłem z chęcią bycia już w niej,trwać w niej,zobaczyć jak na nią działam.Wyciągnąłem z kieszeni małą przezroczystą paczuszkę z fioletową zawartością i rozerwałem ją.Chciałem już nakładać ją...ale coś mi przeszkodziło.
-Mogę ja?-zapytała słodko
-Pewnie-powiedziałem z delikatnym uśmiechem na twarzy i podszedłem do niej.Summy wstała lekko i gdy już podałem jej prezerwatywę naciągneła ją na mojego ''przyjaciela''Zamknęła oczy i znowu delikatnie się położyła ja złożyłem na jej ustach delikatny pocałunek i wszedłem w nią.(Sounddrack do sceny )
Jękneła.Boże jaka ona jest cudowna.Robiłem to powoli nie zwracając uwagi na czas.Ona jęczała z ręką wplątaną w moje włosy.Boże jedyny dlaczego czas musi płynąć?
-Mów do mnie-wyszeptałem w jej ucho
-Szy-szy-szybciej Harry błagam -jęczała błagając.
-Teraz jesteśmy jednością-znów wyszeptałem wprost do jej ucha.
-Ostatni razez- jakby myślała a potem niechcący powiedziała Chwile później razem doszliśmy.Padneliśmy na łóżku obok siebie.Zasnęła wtulona w mój tors.Chciałem aby ta chwila trwała wiecznie ale niestety musiałem wiąść telefon i zrobić jej zdjęcie.Delikatnie wstałem po swój telefon,wyłączyłem flesz i zrobiłem jej zdjęcie.Teraz zablokowałem telefon i poszedłem pod prysznic.Gdy się obudzi dowie się wszystkiego,nie wiem jak to zrobię ale...ale przejdę przez to i Summy musi się dowiedzieć prawdy.
*Summy*
Nie spałam!Słyszałam jak robi mi zdjęcie?Tylko po co?Przecież już mnie nie chce?Chce bardziej niż myślisz! Podpowiadał pieprzony głosik w mojej głowie.Przymróżyłam oczy i zlokalizowałam pomieszczenie - jest w łazience.Wstałam z łóżka i usłyszałam lanie wody-bierze prysznic.Szybko ubrałam bieliznę i resztę porozrzucanych ubrań.Podniosłam ciężki...bardzo ciężki fotel i położyłam go przy drzwiach-aby Harry nie mógł wyjść z łazienki.Zrobiłam to najciszej jak potrafiłam,chyba nie słyszał.Szykając wzrokiem jego telefonu zobaczyłam że leży na komodzie.Cicho podbiegłam i weszłam w galerie telefonu.Moje zdjęcia.Zwykłe na których się śmiałam,uśmiechałam,te w ciąży,widzę że zrobił też parę zdjęć Maggie,Gdzie są te nagie zdjęcia przejechałam palcem niżej i zauważyłam moje zdjęcie gdzie śpię w staniku i przytulam się do poduszki.Usunęłam je od razu i spojrzałam na jeszcze starsze zdjęcia.Dziewczyna około 19-20 lat nawet chyba ją znam!Nie to jednak nie ta!Dużo zdjęć dziewczyny.Spojrzałam na datę.Hmmm ja byłam w tedy w około 4 miesiącu ciąży!Wtedy Harry cały czas gdzieś znikał-Nie miał dla mnie czasu.A tu co ja widzę!
Dziewczyna.Okaleczone ręce.Okaleczone nogi.Dziewczyna z bardzo mocnym makijażem-nie''barbie'' ale ''coś typu got ''Ubrana na czarno z mocnym czarnym makijażem,parę kolczyków,czerwone soczewki HAH Wampir ze zmierzchu XD
No ale teraz nie jest śmiesznie!Ostatnie jest zdjęcie.Nagie.Zakrywała dłońmi twarz miała rozchylone nogi.Ale bardziej szczegółowo :Jej ciało był okropne- dużo siniaków,blizn.Ale zaraz zaraz!Co to jest?!?!To jest penis...kurwa...TO JEST KURWA HARRY'EGO!!! Na 100 % jest ...bardzo charakterystyczny.Nie kurwa dość!Rzuciłam jego telefonem o ścianę-zapominając że jest w łazience.Szybko wyciągnęłam karteczkę z torebki- zawsze je nosze,tak na wszelki wypadek.W pokoju znajdywał się długopis z nadrukiem nazwy hotel użyłam go i napisałam na nim pare zdań: ...Ale usłyszałam że NIE leci w łazience!Usłyszał!Kurwa!
Karteczka-treść :
Masz natychmiast usunąć te zdjęcia!Nienawidzę Cię-nie zbliżaj się do mnie a w szczególności do Maggie!Jutro ją odbiorę,to będzie nasze ostatnie spotkanie Styles.
Do NIE zobaczenia
Otwiera drzwi.Szybko rzuciłam gdzieś długopis i wzięłam od razu zapinając torebkę uciekłam z pokoju.Biegłam korytarzami aż dobiegłam do recepcji.Tam znalazłam wyjście i wyszłam-wybiegłam z hotelu najszybciej jak się da
*Harry*
Gdy wyszedłem z trudem z łazienki,zobaczyłem że nie ma tu Sunny,szybko spojrzałem na krajobraz za oknem i powróciłem wzrokiem do ściany przy której był huk.Ej ale czy to nie Summy szła tą drogą.Podbiegłem do okna i zobaczyłem Sammy wybiegającą z hotelu.Ale po chwili zatrzymała się i ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz