*Summer*
Nieśmiało zapytałam w drzwi ale po chwili bez żadnej odpowiedzi otworzyłam.
-Harry?
-Juz idę!-krzyknął z górnej cześci pokoju
-Ona tylko,je,śpi,''robi prezent'',je,śpi,''robi prezent''
-A czym ja mam karmić?
-No butelka.Chyba umiesz zrobić a butelka leży obok kaszki i mleka modyfikowanego.
-Pójdziesz ja odłoyc na góre?
-Ta pewnie -poszłam sprawnie do dobrze znanej mi sypialni pożyłam Maggie i przykryłam koldrą.Obok zauważyłam kartkę ''Summy błagam Cie'' i serduszko.O nie ! Zeszłam na dól i szukalam wzrokiem Harry''ego.
-Pieniądze?
-Może być przelew?
-Taaaa
-Summer podejdź- wyciagnął do mnie dłoń na znak przeprosin i zblizyl sie.Podalam mu również dłoń ale on sprytnie obrócił nas w ten sposób ze jego ręce obwiązywały mój kark a jego usta dotykaly moich.Nie byłam na poczatku niczego świadoma ale po chwili ''odlepiłam się'' i...i nie wiedziałam co zrobić!
-Jakby coś to dzwon,szybko zrób przelew
-Już zrobiony
-No dobra..to pa.-i wyszłam.Wsiadłam do auta Niall''a z dumą w środku a na zewnątrz zaczekam płakać.Boże czemu ja się tak rozklejam!?!?
-Coś ci zrobił?-zapytał delikatnie poddenerwowany Niall
-Jest dobrze,naprawdę nie wiem czemu płacze..Dziwne.Niall nie mam sily na te zakupy wybaczysz?
-Pewnie.Co robimy?
-Nudzimy się,moge sobie pospać na wszelki wypadek
-Hahah dobrze
-Jedziemy?
-Jedziemy.-i jechaliśmy tak w ciszy,Niall pewnie myślał że to jest niezręczne ale u mnie to zdarza się bardzo często.
-Jesteś zdenerwowany?
-No nie odzywasz się do mnie od początku drogi a jesteś zawsze gadatliwa i zastanawiam się czy i za co się na mnie obraziłaś?
-Niall wszystko spoczko ja po prostu myślę Niall
-Nad Harry'm -chciał zapytać ale z jego ust wypadło bardziej potwierdzenie
-Nie,o nas!
-Aaahhaa- przedłużył każdą literę
-No wiesz Niall ja jednak nie chce odpoczywać...
-Więc zakupy?
-Nie,basen,fitness może joga?
-Ja i joga,ty sobie to wyobrażasz?
-Mówię o sobie!-zaśmiałam się
-A ja?-zapytał udając zmartwionego
-Odpoczniesz pewnie masz mnie już dość...
-Weź przestań chce spędzić z tobą czas gdy nie ma małej.
-Pewnie ci przeszkadza-stwierdziłam
-Pewnie że nie,kocham dzieci są cudowne!
-My też będziemy je mieć?
-Ale że teraz,już,w samochodzie?-chichotał a ja razem z nim
-Nie ... za jakiś czas,będziemy prawda?
-Jeśli chcesz to oczywiście-musnął palcem moje udo gdy podjechaliśmy pod dom Niall'a
-Ej wiesz co,głodna jestem.
-Moja dziewczyna
-Ty też?
-Kochanie ja jestem zawsze głodny-potem zrobił dziwny wyraz twarzy to mnie wyprowadziło z równowagi...
-Co?
-Mogę tak na ciebie mówić prawda?
-Jeszcze się pytasz-zaśmiałam się
-To jedziemy na basen?
-Po jedzeniu
-O boże mój głodomorku-weszliśmy do mieszkania
-Ja pójdę do sklepu po coś do jedzenia i zaraz wrócę.OK?
-Ok.-Niall dał mi klucze,wskazał który to do drzwi i wyszedł z posesji.Wchodząc głębiej zobaczyłam siedzącego na schodach Harry'ego.
-Wynocha-powiedziałam oschle
-Chcesz żeby twój sekret był w internecie-czekaj,czekaj,jaki sekret!?!?
-Co ja nie mam żadnego sekretu!
-Ups a więc zapomniałem powiedzieć ci o czymś co teraz jest w niebezpieczeństwie.
-Mów
-Tu przy wszystkich sąsiadach Summy?-włożyłam szybko klucz i przekręciłam go w zamku po paru sekundach byliśmy w mieszkaniu.
-Czego?
-Grzeczniej.
-Przejdź do rzeczy!
-Mam twoje nagie zdjęcia.-powiedział to a mi szczęka opadała
-C-co?
-Mogę je wstawić do internetu albo wezmę coś za to
-Ile?
-Coś bardziej cenniejszego niż pieniądze...
-Nie dam ci Maggie!
-Nie chodzi o Maggie...
-O co?
-O ciebie
-Więc co?
-Jedna noc,1,5 godziny,jeden seks tylko na oczach Niall'a
-Co?-dopiero teraz poczułam jak moja łza wydostaję się z kryjówki,zawsze ryczałam,nie chciałam teraz ale to nie zależy ode mnie,
-Ale ja ustalam zasady
-Bad girl
-1.Nie mów tak na mnie 2.Bez Niall'a...
-A więc 2 godziny
-1h 40?
-2h
-1h 45
-2,5
-1h 55?
-3
-2 h stop!
-2,5
-2!
-Niech ci będzie kocie.To kiedy?
-Czwartek,18?
-To bardzo długo...
-Masz z kim zostawić Maggie?
-Moja mama
-Więc dzisiaj o 19?
-Taaaa 19 pasuje
-U mnie,dzisiaj,19
-Nie,nie u ciebie
-Wolisz tutaj?
-Hotel
-Ja płace ale jesteś tam całą noc
-H-harry ja nie mam pieniędzy...
-Więc mówię ja płacę ale zostajesz do rana.
-Dobrze
-19 Dzisiaj jaki hotel?
- Lovely tak Hotel Lovely o 21
-19:30!
-20:30
-Stoi
-Idź już-i wyszedł a ja z smutkiem zsunełam się po ścianie
*Niall*
Wchodziłem już prawie na schody ale zobaczyłem że ktoś z nich schodzi.Harrry.-pomyślałem.HARRY!?!??!?-co on tu kurwa robi!?!Wbiegłem na schody i szybko znalazłem się pod drzwiami.Otorzyły się zobaczyłem płaczącą Summy.Ja.Go.Zabije.-mam szansę bo jest blisko.Niall cholera zrób coś!Podszedłem do niej i przytuliłem
-Co jest piękna?
-Niall on ma moje zdjęcia
-I co jest takiego dziwnego w tym?
-Nagie.
-Kurwa
-Chce żebym się z nim przespała-wtedy usunie
*Summy*
-Nie zgodziłaś się prawda?
-Oczywiście że nie-kłamałam.Nie mogłam mu powiedzieć że prześpię się z Harry'm.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz