Zajęło mi to trochę aby pozbierać się Pogrzeb Niall'a,Harry,Maggie i inne.Ale teraz postanowiłam być z Harry'm tylko...Jest za późno. Przeprowadziłam się mieszkam w Austrii.Maggie ma już prawie pięć lat. Za tydzień jej urodziny a ja nie mam dla niej żadnego prezentu. Chciałabym żeby Harry odwiedził Maggie w jej urodziny i dlatego do niego dzwonie.Mam dziwne uczucie.
-Halo?-usłyszałam jego ochrypnięty głos
-Cześć, Harry tu Summer
-Tssaaa-westchnął
-Dzwonię żeby się zapytać albo może noo...uhh poprosić. Maggie ma niedługo urodziny i czy chciałbyś/mógłbyś przyjechać?
-Tylko macie tam jakieś dobre hotele w tej Australii?
- Austrii -poprawiłam go -Tak jest parę...Dokładniejsze informacje podam Ci SMS okej?
-Tak tylko wiesz...Maggie może źle reagować na Emily -westchnął
-Oh- udałam przejętą -A może zabrałbyś ją do siebie ? Tak na około tydzień?
-Dobry pomysł!
-To kiedy po nią przyjedziesz?
-Po jutrze żebym mogła ją spakować?
-Okej?
-W jakim mieście mieszkasz?
-W stolicy, Sweet Street 7
-To do zobaczenia
-To do zobaczenia
Poszłam do pokoju Maggie i patrzyłam jak się bawi.
-To co idziemy spać?
-A kompu kompu?
-To jutro rano będzie kompu kompu dobrze?
-Dobrze!
Chwilę ją usypiałam a następnie poszłam do swojej sypialni.Zaczęłam pisać list.Tak,list.Po skończeniu go,nie miałam siły by iść pod prysznic więc w jeszcze brudnych ubraniach położyłam się.Wstałam około 7,wzięłam prysznic i się przebrałam.Zaczęłam pakować rzeczy Maggie.Gdy ta jeszcze spała.Zostawiłam 3 komplety.Walizki położyłam przy szafie.Cały dzień spędziłam na zabawie z Maggie.Bo w końcu to nasz ostatni dzień razem.WYKĄPAŁAM A NASTĘPNIE położyłam małą spać.Tak samo ze mną.Spałam z nią w jednym łóżku żeby ostatni raz chociaż móc ją przytulić.Rano wstałam ładnie...na tyle ile mogłam ubrałam siebie i ją.Dostałam SMS od Harry'ego że przyjedzie za 30 minut.Wyszłam z Maggie i podeszłyśmy do domu obok.
-Cześć Cody!Słuchaj czy mógłbyś się przez maksymalnie godzinkę zająć Maggie,proszę?
-Nie ma sprawy!Wpadniesz z nią wieczorem?
-Wiesz ojciec ją zabiera dzisiaj na jakiś czas bo mała ma urodziny a on ma pieniądze.
-Oh przecież wiesz że z tobą jest jej i tak lepiej.To więc jak wpadniesz na noc filmową?
-Chyba nie bo miałam zamiar jechać do jakiegoś SPA na 2 dni no wiesz-
-Okej to co do zobaczonka ?
-Nomć paaa paaa paaa ! -Przytuliłam go i dałam szybkiego całuska w policzek.
*Oczami Harry'ego*
Stanąłem pod podanym adresem.No chyba nie zaoszczędziła na domku.Zapukałem a następnie wszedłem do środka.
| Summer ♥ |
-Maggie jest u sąsiada domek po lewej.
-Dlaczego?
-Żebym mogła ją spakować?-odpowiedziała pytaniem na pytanie.
-Najpierw zanieś może walizki do są w pokoju Maggie.Na górze pierwszy po lewo!-poszedłem na II piętro i wszedłem do pokoju Maggie.Całkiem przytulnie.
*Oczami Summer*
Pobiegłam do kuchni.Otworzyłam górną szafkę wyciągnęłam list i położyłam go na blacie.Otworzyłam szufladę wyciągnęłam broń,odłożyłam ją na blat.Szybko się przeżegnałam i wzięłam broń z blatu.Skąd mam broń.Kiedyś...Jak przeprowadziłam się do Austrii kupiłam ją.Z tego powodu że mieszkam sama z dzieckiem w niebezpiecznej okolicy.Ale wracając... Wycelowałam w serce.Które jest już tak zranione że nie da się go naprawić.Zamknęłam oczy.Odbezpieczyłam* i strzeliłam.Przed moimi oczami zaczęły pojawiać się obrazy z Maggie,Harry'm ale nie tym złym a którego go uważałam tym dobrym i troszeczkę Niall'a.Na końcu widziałam już tylko Harry'ego.Pewnie dlatego że to on był moim życiem.
*Nie znam się na broni :/
*Harry*
Usłyszałem huk.Pewnie Sunny coś zbiła.Wziąłem walizki i ostrożnie schodziłem z nimi po schodach.Poszedłem do kuchni po szklankę wody.A to co zobaczyłem mnie zabiło.Zabiło od środka.Sunny leżała na płytkach.A z jej serca wylewał się potok krwi.Zadzwoniłem po policję z którą ciężko było mi się dogadać.Po paru minutach przyjechali.Spisali mnie.Oczywiście zajebista policja w której tylko jedna osoba mówi po angielsku.Na stole znalazłem list.Zostawiłem go dla siebie.Musiałem zostać tydzień w tym cholernym kraju a potem gdy przyjechałem do Anglii zostałem sam z Maggie.I co wieczór czytam ten list...
Drogi Harry
Jeżeli to czytasz to znaczy że nie mam mnie już na tym świecie.To była dwu dniowa decyzja.Maggie jest już tylko twoja.Gdy powiedziałeś mi że jesteś w związku już nie wytrzymałam.Za bardzo Cię kocham.A raczej kochałam bo nie ma mnie już ''tam''.Wiem że w tym ta sprawa z Niall'em ,Maggie twoje życie jest gorsze prze mnie.Przepraszam,wybacz mi.
Kocham Summer
Nie wytrzymałem tego dnia nie wytrzymałem.Podarłem ten list a następnie spaliłem.Maggie zawiozłem do babci.Razem z wszystkimi rzeczami i zabawkami.Powiedziałem że wyjeżdżam.Zaczynam nowe życie takie jakie było przed Summer.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz